Przejdź do treści

Menu główne:

Porady



ROZRUSZNIK




Pamiętaj. Rozrusznik nie powinno się włączać na dłużej niż 5 - 7 sekund, po czym musi nastąpić dłuższa przerwa (15-30 sekund). Podczas długotrwałego usilnego "męczenia do oporu" tegoż urządzenia może zaistnieć całkiem nieprzyjemne zjawisko zadymienia i zupełnie nieprzyjemnego zapachu. Tak oto rozrusznik, przynajmniej w części, się przytopił i przypalił. Jeśli jeszcze działa ... to super - powtórz a przestanie.




Gdy podczas "zapalania" samochodu rozrusznik ledwo "mieli" a światła prawie całkiem przygasają, to poza możliwością zwarcia w rozruszniku lub rozładowaniem akumulatora, czy inną poważną awarią, sprawdź wpierw czy klemy na akumulatorze nie są już tak skorodowane, że "prąd nie może się przecisnąć". Sprawdź także stan przewodu "masowego".




Bardzo dobrze, a nawet wspaniale, jest mieć sprawny akumulator ... Zdarza się, że szukając winowajcy pomija się możliwość zużycia (lub awarii czy niedoładowania) akumulatora. Akumulator także nie jest wieczny a i użytkownik bywa nie bez winy w dokończeniu dzieła biegu czasu.
W skrócie :

  • Przeciążanie akumulatora może powodować wysypywanie się masy z płyt co powoduje zwarcia wewnętrzne w akumulatorze i jego samorozładowywanie się (np. usilne, długie, bezskuteczne mielenie rozrusznikiem gdy tymczasem ten może mieć jakieś zwarcie lub ładowanie ponad miarę wielkim prądem przez noc prostownikiem - "żeby miał więcej..."). Trzeba się rozstać z takim akumulatorem.

  • Akumulator traci z biegiem lat i warunków eksploatacji swą pojemność czyli zdolność do magazynowania energii. Objawiać się to może np. szybkim ładowaniem się akumulatora za pomocą prostownika, jego napięcie jest poprawne natomiast próba "zapalenia" silnika daje wynik : berumłaałłaaaałaaałłuuuaućauććć jam zdechłem ... Po weryfikacji daty produkcji i działania zwykle następuje smutny moment dla zmotoryzowanego - kupno nowego akumulatora (szybko jednak wraca humor gdyż .... odpala!!!)

  • Gdy alternator nie ładuje lub ładuje za słabo często daje to objawy złego akumulatora a tu to to nie to ... winowajcą jest alternator lub zaśnidziałe styki przewodów. Warto co jakiś czas sprawdzać napięcie ładowania akumulatora. można nie zwrócić uwagi na minimalne żażenie się kontrolki ładowania (czy jej chwilowego błyśniecia), a czasem w ogóle nie ma takiego sygnału (gdyż ładowanie "napięciowe" jest - natomiast mocy nieco brak).

  • Zdarza sie, ze w dobie zwiększania wyposażenia samochodu (szperacze, podgrzewacze, wentylatory, wzmacniacze, itp.) alternator nie jest w stanie zapewnić tyle energii ile trzeba. Gdy dokłada się "prądożerne" urządzenia warto przemyśleć tą kwestię i ewentualnie wymienić alternator na mocniejszy zamiennik.

  • Analizując samorozładowywanie się akumulatora należy poza wspomnianym wyżej wysypie masy z płyt należy prześledzić ewentualność rozładowywania poprzez "drobne" zwarcie (np. świecąca się żarówka w bagażniku czy też upływ przez alternatorową płytę lub regulator napięcia a nawet wadliwy układ alarmu samochodowego).




Pamiętaj. Główny przewód rozrusznika nie jest zabezpieczony żadnym bezpiecznikiem. Odarty przewód, który zewrze się do masy samochodu może spowodować POŻAR.




Gdy często podczas właczania i działania rozruszcznika wydaje on dziwne dźwięki (zgrzyty itp.) nie zwlekaj zbyt długo z jego naprawą, bo może się to skończyć jego całkowitym zniszczeniem a nawet zniszczeniem wieńca koła zamachowego, a może i dalej posuniętym uszkodzeniem pojazdu.



Gdy po "zaskoczeniu" silnika i zakończeniu napierania na kluczyk w celu włączenia rozrusznika często słychać krótkotrwałe "wycie" przechodzące czasem w zgrzypienie to najczęstrą przyczyną jest wytarcie tulejki w bendiksie (lub bendiksu, gdy nie posiada tulejki) i ewentualnie przedniej podpory (gdy jest). Fakt zaistnienia takiej usterki poza dźwiękowym alarmem przyczynia się do znacznego wzrostu oporów podczas działania rozrusznika (więc zimą może być "bryndza" !).




Gdy rozrusznik nie kręci a "dobry sąsiad" podpowie < popukaj Pan młotkiem to się włączy >, nie zwlekaj zbyt długo z naprawą i nie przyzwyczajaj się zbytnio do ostukiwania obudowy rozrusznika. W końcu zamiast wymiany szczotek czy szczotkotrzymacza (a może tylko mocne wyczyszczenie wnętrza) dokona się wypalenie komutatora lub spalenie uzwojeń wirnka i stojana.




Przeważnie automat (elektromagnes) rozrusznika ma do podłączenia dwie śruby grubsze (M10, M8) oraz mniejszą śrubę (M6, M5) lub wejście konektorowe. Jedną z dużych śrub podłącza się grubym przewodem (np. 16mm2) do + Akumulatora (30, (B+)) do drugiej z dużych śrub dołącza się uzwojenia rozrusznika (M). Do mniejszej śruby (lub konektora) dołącza się + ze stacyjki - ROZRUCH (który załącza cewkę elektromagnesu) (50, S).

W niektórych (raczej dawnych) samochodach zdarza się jeszcze jedno, czwarte podłaczenie - zależnie może być to wyjście na masę (-) (G) albo wyjście na cewkę zapłonową (układ z opornikiem w układzie cewki zapłonowej) (i, 15a) . Układ z wyjściem na cewkę zapłonową - poprawia nieco sytuację związaną z obniżeniem napięcia podczas rozruchu (a więc i obniżeniem napięcia iskry zapłonowej a z tym, powiązanym, trudniejszym zapłonem). Tu należy pamiętać, iż cewka z układu z opornikiem szeregowym jest inna od cewki przystosowanej do pracy bez niego. O ile układ z masą jest czasem stosowany to układ z cewką zpłonową już raczej nie.
Zazwyczaj wypięcie/wpięcie kabla z czwartego złącza biegnącego do cewki jest nieodczuwalne dla użytkownika. Nie mylić z  wyjściem na masę, gdyż jeśli istnieje fabrycznie w automacie to zwykle jest ono niezbędne (do włączenia jednej z cewek).




Uwaga dla myjących silnik cudownymi preperatami, które sprawiają lśnienie silnika. Zanim się zacznie stosować takie, szczególnie "domowe" lub okazyjnie tanie wynalazki do czyszczenia hemicznego komory silnikowej należy się zastanowić czy takowy preparat nie zaszkodzi elementom samochodowym. Niektóre środki potrafią zniszczyć lakier, zniszczyć izolację stojanów i rozruszników, dokonać korozji złączy konektorowych a nawet zniszczyć CPU czy "zespawać" rdzą np. automat rozrusznika (na foto) ... Nie zawsze warto mieć błyszczący "motur" kosztem całej reszty.



Zdarzają się samochody, które nie chcą odpalić mimo, że nie mają żadnych błędów samodiagnozy.  Rozrusznik w zasadzie na ucho dobrze kręci a silnik mówi : "eee-nie pojedziesz ..." ... coraz to cichszym i cichszym głosikiem spowodowanym rozładowującym się od owego kręcenia akumulatorem. O dziwo winowajcą może być właśnie rozrusznik - jego ciężka praca spowodowana zabrudzeniem, lekkimi zwarciami, słabymi stykami - i spowodowany tym np. nieco wolniejszy obrót silnika niż producent wpisał w "mózg" samochodu.. Winowajcą głównym jest rozrusznik ale wykonawcami niechcenia zrobienia "brrym-brryym" jest "myśląca" za nas elektronika nowoczesnego samochodu, która tak o nas dba i jest przeczulona na ewentualne zrobienie nam "ziaziu", że dla bezpieczeństwa (często mimo braku jakiegokolwiek niebezpieczeństwa) odcina co się da byśmy bezpiecznie na poboczu czekali na lawetę. Przy czym jeszcze raz podkreślę ... nie ma żadnych błędów wskazujących choćby na minimalną usterkę czegokolwiek w pojeździe... Takie coś wykonują np. niektóre Toyoty, Fordy, ...




Gdy przy (często nerwowych) próbach odpalenia naszego "rumaka" rozrusznik wydaje tylko pojedyncze odgłosy tupu "tyk", może to oznaczać zużycie szczotek lub ich zawieszenie ... ale i może powodem brak masy rozrusznika lub skorodowany przewód główny + rozrusznika. Przyczyną również może być i automat rozrusznika.


Gdy rozrusznik przy naszych staraniach nie wydaje żadnego dźwięku oznaczać to może: zepsuty automat rozrusznika, awarię stacyjki, awarię przekaźnika rozrusznika, brak masy, urwany (skorodowane łącze) przewodu z zacisku automatu (50),


Gdy podczas naszych poczynań i  działań zmierzających do odpalenia samochodu rozrusznik wydaje dźwięki z pogranicza łamacza kamieni, ten dźwięk może być spowodowany zła pracą bendiksa, zmieloną przekładnią, drastycznie wytartymi tulejami a także, w przypadku rozruszników ze stojanem wykonanym z magnesów, odklejeniem owych magnesów lub ich skruszeniem (np. przez nerwowego kierowcę pukającego coraz to mocniej i mocniej młoteczkiem w rozrusznik). Rzadko ale może się zdarzyć - awaria (klejanie się styków) automatu. Możliwą przyczyną może być także, choć rzadko, koło zamachowe, Przy zużytym kole dwumasowym rozruch samochodu może być czasami bardzo "dziwny".



Gdy po kliknięciu na miniaturę nie pojawi się większy obrazek należy wyłączć w przeglądarce blokadę możliwości korzystania z flash.

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego